Kraj Sri Lanka

Stolica: Sri Dźajawardanapura Kotte
Powierzchnia: 65 610 km²
Ludność: 20 130 tys.
Waluta: rupia lankijska (LKR), 1 LKR = 100 centów
Napięcie: 230 V
Język: syngaleski, tamilski, angielski
Wiza: wiza jest wymagana

Centralna Prowincja

Kraina wzgórz z kulturalną stolicą i unoszącym się w powietrzu aromatem cejlońskiej herbaty.

Informacje ogólne

Historia Sri Lanki ściśle związana jest z królestwem Kandy, dlatego wielu turystów wybiera się do tego niezwykłego zakątka, by poznać zadziwiające legendy i podziwiać najpiękniejsze tereny na wyspie. Serce dawnego Cejlonu od wieków bije syngaleskim duchem i jest obecnie egzotycznym miejscem pełniącym rolę bastionu kultury i religii. Atrakcyjność Centralnej Prowincji podkreśla fakt, iż wiele zabytków z regionu zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Z racji tego, że centrum kraju leży w stosunkowo bliskiej odległości od wybrzeża, zwiedzanie można podzielić na wizytę w środkowej części wyspy oraz leniwy wypoczynek na przepięknych plażach zachodniego wybrzeża. W regionie działa dobra infrastruktura hotelowa będąca jednocześnie doskonałą bazą do zwiedzania całej Sri Lanki.

Centralną Prowincję otaczają ze wszystkich stron pozostałe regiony turystyczne takie jak: Południowa Prowincja, Zachodnia Prowincja, Północno-Zachodnia Prowincja, Północna Prowincja i Wschodnia Prowincja. Większa część tego regionu zajmuje tereny wysoko położone, w których krajobraz wpisały się największe plantacje herbaty. Płaskowyż Centralny zajmujący znaczną część krainy i osiągający wysokość 1500 m. n.p.m. przecinają liczne doliny doskonale nadające się na piesze wycieczki. Klimat tej części wyspy jest nieco inny niż na wybrzeżu, na wyżynach panuje pora roku przypominająca europejską wiosnę, natomiast w jeszcze wyższych partiach wyczuwa się oddech rodzimej jesieni. Zagłębiając się w dżunglę można znaleźć niezwykłe wodospady znikające za skalnymi progami i sąsiadujące z tajemniczymi piramidami wybudowanymi przez starożytne plemiona.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Z Centralną Prowincją wiąże się najważniejsza historia Cejlonu. Pionierem wśród mieszkających tam obecnie Syngalezów, przybyłym na wyspę z Indii w V w. p.n.e., był książę Widźaja. Zaraz po nim wyspę zalała fala osadników z Zatoki Bengalskiej. Przez kolejne stulecia spokojny region dotykały liczne wojny domowe między plemionami, prowadzące do utworzenia trzech rywalizujących centrów władzy w Kotte, Kandy i Dżafna. Właśnie w tym okresie, czyli na początku XVI w., na wyspie pojawili się Europejczycy, którzy chcieli założyć tam swoją kolonię. Chociaż konkwistadorzy zajęli wybrzeże, ciężko im szło z podbojem wnętrza wyspy. Dopiero w XIX stuleciu Brytyjczycy zainteresowali się atrakcyjnym regionem i zaczęli karczować dżunglę, by założyć plantacje kawy. W 1815 r. opanowali miasto Kandy i z Indii sprowadzili robotników. Nieurodzaj i plagi doprowadziły jednak plantacje kawy do upadłości, a na wyniszczonych terenach postanowiono uprawiać herbatę, co stworzyło w konsekwencji potężną gałąź gospodarki i rozwinęło region. Uprawą aromatycznej rośliny zainteresowała się napływowa ludność tamilska, która na dobre osiedliła się w Centralnej Prowincji, a kobiety w tradycyjnych strojach można oglądać jeszcze dzisiaj jak zrywają zielone listki herbaty.

Dla turystów interesujących się wschodnimi religiami, stolica regionu – Kandy, jest prawdziwym skarbem. Już podczas podróży do miasta można podziwiać niezwykłe świątynie umieszczone na szczytach niewysokich wzgórz. Jeżeli ktoś ma więcej czasu, powinien zapuścić się chociażby na Lwią Skałę, Skałę Bulwa, Owczą Skałę czy Wzgórze Wielbłąd. Przełęcz Kadugannawa prowadząca do miasta jest niezwykle malowniczym odcinkiem z zapierającymi dech w piersiach widokami. Ostatnia stolica syngaleskiego królestwa zachowuje mimo wszystko małomiasteczkową atmosferę, w którą na stałe wpisały się skromne uliczki z domkami pochodzącymi z epoki kolonialnej. Miejska zabudowa otacza malownicze jezioro Kandy, obudowane dodatkowo elegancką balustradą. Właśnie z jednego z brzegów można wypatrzyć słynną Świątynię Zęba, czyli Dalada Maligawa, której wnętrza skrywają najświętszy przedmiot buddyzmu, jakim jest „relikwia Zęba”. Do symbolu syngaleskiej tożsamości narodowej pielgrzymują wierni z całej Azji, natomiast turystów przyciąga nieziemski mistycyzm oplatający święte miejsce. Chociaż wnętrze wydaje się zaskakująco małe, a tajemniczy „ząb” ukryty jest w zamkniętym relikwiarzu dostępnym tylko dla wybranych, warto zbliżyć się do świątyni, by podziwiać interesującą architekturę. Przedmioty związane z „relikwią Zęba” wystawione są w pobliskim Muzeum Sri Dalada. Ze świątynią sąsiaduje Pałac Królewski, w którego przestronnych wnętrzach urządzono Muzeum Narodowe. Warto przykładowo zwiedzić ozdobną Salę Audiencyjną, w której Lankijczycy podpisali akt oddający region Brytyjczykom. Turyści zaglądają często do Muzeum Słonia Radży z wypchanymi szczątkami zwierzęcia ulubionego przez miejscowych i eksponowanego na procesjach, a także zwiedzają obszar zwany „dewale”. Znajdują się tam owiane legendami buddyjskie świątynie. W obrębie „dewale Pattini” znajduje się majestatyczne drzewo Bo, teren wokół „dewale Natha” usiany jest kaplicami i małymi stupami (rodzajami sakralnych budowli), z kolei „dewale Maha Wisznu” jest największą ze świątyń z łańcuszkiem kolorowych kaplic. Ciekawy jest także kościół św. Pawła, który Brytyjczycy wznieśli w 1843 r. obok buddyjskiego terenu. Wieczorem najlepiej wybrać się do siedziby Stowarzyszenia Kandyjskiej Sztuki i Rzemiosła, w której miejscowi organizują pokazy tańca i sprzedają ciekawe pamiątki. Jeżeli komuś nie straszne piesze wędrówki, powinien pokusić się o wspinaczkę na zalesione zbocze Ostoi Przyrody Udawattekele, z którego można podziwiać piękne widoki oraz podglądać unikalne zwierzęta i ptaki. Małe dzieci warto zabrać do ogrodu botanicznego Peradeniya z przedstawicielami cejlońskiej flory. W Kandy znajduje się wiele ciekawych miejsc pełnych zieleni i tropikalnej roślinności, które delikatnie wkomponowały się w miejską przestrzeń. Na turystów czekają godne uwagi pensjonaty, restauracje i mnóstwo atrakcji, a także przyjemne hotele o różnym standardzie. Wielu turystów traktuje Kandy jako bazę wypadową do zwiedzania egzotycznych zakątków Centralnej Prowincji.

Kuchnia

Wielu turystom wydaje się, że Sri Lanka to wyłącznie ryż i curry oraz potrawy pochodzące z Indii, jednak to mylne podejście. Wyspiarskie restauracje mają do zaoferowania dużo więcej i dla turystów przygotowują nietypowo wyglądające owoce, rzadkie przyprawy, tropikalne warzywa i unikalne owoce morza, chociaż curry przewija się przez większość potraw. Na lankijską kuchnię wpłynęły różnorodne smaki, które przywieźli z sobą Portugalczycy, Brytyjczycy i Holendrzy, tworząc tym samym intrygującą mieszankę kulinarną.

Większość potraw pochodzi z naturalnych produktów i jest pozyskiwana z roślin uprawianych na wyspie. Sosy bazują przeważnie na mleczku kokosowym, a słynna potrawa o ogólnej nazwie „curry” tworzona jest wołowiny, drobiu, ryb, owoców morza lub mieszanki wszystkich tych składników w jednym daniu. Do tego dochodzą smakowite, marynowane warzywa, podawane przykładowo w daniu o nazwie hopper (placek z mleczkiem kokosowym). Warto spróbować także rotti – naleśnika wypełnionego warzywami, mięsem i sporadycznie jajkami.

Problem polega jednak na znalezieniu dobrej restauracji, w której można rozkoszować się regionalnym jedzeniem. Większość kurortów serwuje kuchnie pochodzące z całego świata, a na wyspiarskie jedzenie można trafić jedynie w dużych miastach. Wśród kuchni pochodzącej z Włoch, Tajlandii i Chin dominuje głównie ryż w różnych postaciach. Kilkanaście odmian dzieli się na ryż bardzo drobny, biało-przejrzysty, długo-ziarnisty, orzechowo-czerwony czy przyprawiony aromatycznymi dodatkami. Ryż przeważnie wypełnia cały talerz i doprawiony jest kilkunastoma dodatkami z bananami i bakłażanami na czele.

Warto pamiętać, że posiłki nazywane kame Lankijczycy spożywają palcami, poprzez które czują prawdziwy smak potraw. Wymieszane na talerzu wszystkie składniki dania formują i ubija ręcznie, po czym wkładają do ust. Posiłkom towarzyszy miseczka z wodą, w której można opłukać palce. Potrawy są przeważnie bardzo ostre i nie należy brać do ust zbyt wielkich kęsów, co może okazać się zgubne dla wrażliwego podniebienia i nie pomoże nawet łyk kojącej wody. Orzeźwiający w takiej  sytuacji okazuje się najczęściej zwykły ogórek lub znany na wyspie jogurt bufallo. Typowym, pikantnym dodatkiem do potraw jest ostra papryczka chili podawana na świeżo, siekana lub sproszkowana. Najprostszą, ostrą potrawą z warzywami, zwaną ogólnie samboli jest lunu miris – ryż z solonym chili, cebulą i suszonym w słońcu, intensywnie pachnącym tuńczykiem bonito. Do ryżu dodaje się także kurczaka, baraninę i mięso młodej kozy.

Egzotyczną potrawą, bez której nie może się obejść wyprawa na Sri Lankę jest lamprais, czyli ryż gotowany w bulionie, podawany na liściu drzewa bananowego ze słodko-kwaśnym wywarem z bakłażana, pastą krewetkową, kurczakiem i baraniną. Nieco inny smak mają potrawy, które Cejlon zawdzięcza Tamilom przybyłym z Indii. Są to ryżowe naleśniki owijane najczęściej wokół mocno przyprawionego, ziemniaczanego curry. Taki przysmak występuje najczęściej pod postacią grubego naleśnika uttapam i gotowanego na parze ciasta z dodatkiem curry – idlis. Tamilską przekąską jest także vadai – mocno doprawiona i smażona na głębokim tłuszczy ciecierzyca spotykana w menu każdego zakątka wyspy. Z kolei Malajczycy sprowadzili na wyspę potrawę pittu, czyli ryżową mąkę zmieszaną ze startym kokosem, która przypomina w smaku i wyglądzie kuskus. Na śniadania najczęściej podawane jest mleczko kokosowe z wodą i przyprawami zwane hodhi lub świeży chleb maczany w soczewicy oraz curry z sosem do pieczeni. Na szybko można natomiast zjeść chińskie kulki cutlets, kotleciki z małych fasolek vadai lub tradycyjne paszteciki.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Wśród dodatków na restauracyjnych stołach królują banany, kwiaty bananowca, ziemniaki, fasola i marchew, a także czerwona soczewica parripu. Kulinarni smakosze powinni wybrać się na barwne targowiska, by wśród straganów rozglądnąć się za apetycznymi ananasami, mango, granatami, owocami passiflory, papajami, awokado, gwajawą i wieloma innymi gatunkami niedostępnymi w Europie. Egzotyczne smaki zapewniają chociażby jagody kutha, mangostan o smaku winogron, słodka karambola czy durian – kolczasty owoc o zielonej barwie z dużymi kolcami. Jedyny w swoim rodzaju jest dżakfrut, czyli największy na świecie owoc rosnący na drzewach.

Z racji tego, że Sri Lanka jest wyspą, w menu nie może zabraknąć ryb i owoców morza. W miejscowościach nadmorskich bez problemu można zamówić krewetki, mątwy, kraby i homary, a także takie ryby jak: rekin, cefal, seriola, tuńczyk czy makrela. Ryby są najczęściej smażone na patelni w panierce, pieczone na ruszcie albo marynowane w delikatnym, czosnkowym sosie. W każdej tawernie można także zamówić rybne curry gotowane w pikantnym sosie kiri hodhi.

Po niezwykle ostrych posiłkach warto złagodzić podniebienie i napić się kremowego jogurtu kitul, podawanego z gęstym, ciemnobrązowym syropem uzyskanym z palmy. Rarytasem może okazać się także inspirowany malajską kuchnią wattalapam, czyli pyszny, karmelowy krem o kokosowym smaku, przyrządzany z orzechów nerkowca i surowego słodzika otrzymanego z palmowego syropu kitul. Smaczne są także takie desery jak kiri bath – mleczny deser ryżowy, kiri peni – twaróg z miodem czy jaggery – zagęszczony sok z trzciny cukrowej.

Podstawowym napojem dającym orzeźwienie podczas wysokich upałów jest sok kokosowy, natomiast mleczko kokosowe to idealny napój łagodzący ból głowy wywołany zbyt dużą ilością wypitego alkoholu. Leżąc na plaży warto także sięgnąć po szklankę przyjemnego napoju wytwarzanego z kwiatostanu palmy, który zawsze jest świeży, lekki i orzeźwiający. Nie zaszkodzi także spróbować ważonego na wyspie i wszędzie dostępnego piwa marki Lion czy Three Coins. Za mocny alkohol uchodzi sfermentowany napój toddy produkowany z palm kokosowych, który po fermentacji staje się tzw. arakiem. Z racji tego, że Sri Lanka jest ojczyzną kawy i herbaty, takie napoje pija się tam w niebotycznych ilościach.

Obyczaje

Dla turystów z Europy obyczaje na Sri Lance wydadzą się z pewnością niecodzienne za sprawą ludności, która na przestrzeni wieków rozwijała swoją niepowtarzalną kulturę. Pewne rozróżnienie polega na tym, że wyspę w większości zamieszkują dwie grupy społeczne i są to Syngalezi oraz Tamilowie. Chociaż od zawsze istnieje spór, kto pojawił się na wyspie pierwszy, za rdzennych mieszkańców uważa się plemiona Weddów mieszkające tam od tysięcy lat. To ostatnie plemię stanowi jednak mniejszość i ustępuje miejsca przybyszom z Indii. Osobną, ale nieliczną grupę stanowią także potomkowie Portugalczyków i Holendrów. Cały konflikt dla świata turystycznego pozostaje jednak tłem i jedynie obrazuje ciekawą przeszłość kraju. Syngalezi szczycą się buddyjskim rodowodem i świadomością narodową wyrastającą ze starych kulturowych tradycji. Jedną z nich jest przykładowo legenda mówiąca, że cała grupa etniczna wywodzi się ze związku lwa z upartą księżniczką, która przybyła na Cejlon w IV w. p.n.e. i uległa wdziękom zwierzęcia.

Najważniejszą religią skupiającą najwięcej wyznawców jest buddyzm i dlatego przed podróżą na wyspę warto wcześniej poznać historię Buddy, który na łożu śmierci pobłogosławił księcia Widźaję i wyspę. Historia religii na wyspie jest strasznie zawiła i najlepiej zapoznać się z jej tajnikami zwiedzając muzea i świątynie Sri Lanki. Podobne znaczenie w cejlońskim życiu społecznym odgrywa astrologia oraz planety i duchy wpływające na obyczaje i politykę. Oprócz wyznawców hinduizmu wyspę zamieszkują także muzułmanie oraz chrześcijańscy potomkowie konkwistadorów z Europy. Wszystkie te religie, jak i związane z nimi rytuały oraz obyczaje, są bardzo zróżnicowane i warto zwracać uwagę na hinduskie święta, barwne miejsca kultu i wyznawców dosyć egzotycznych religii. Różnorodnych świąt w kalendarzu lankijskim jest bardzo dużo, a Lankijczycy uchodzą za wspaniałych kompanów do świętowania i dobrej zabawy do białego rana.

Chociaż mieszkańcy wyspy są ludem silnie zakorzenionym w religijnych tradycjach, z życzliwością odnoszą się do turystów i są dla podróżników niezwykle gościnni, stawiając na nowoczesne podejście do turystyki. Warto pamiętać, że na wyspie dozwolone jest jedzenie rękoma i używanie głównie prawej ręki do podejmowania posiłków. Cudzoziemcy powinni się do tego dostosować. Przy powitaniu warto także wyciągnąć prawą rękę oraz spodziewać się licznych pytań dotyczących pochodzenia, rodziny, dzieci i religii. Spotykając na ulicy mnichów nie wolno im podawać ręki, jedynie wykonać tradycyjne pozdrowienie w postaci ukłonu z rękami złożonymi do modlitwy i uniesionymi do czoła. Nie należy dziwić się jak mieszkańcy wyspy bacznie obserwują „obcych” i nie ulegać złudzeniu, że jest się źle odbieranym. Obserwacja nieznajomych leży w obyczajowości wyspiarzy i jest dla nich czymś zupełnie normalnym.

Wypoczywając na plażach można podziwiać Lankijczyków w nietypowy sposób łowiących ryby. Na wyspie uchodzi to za wielowiekową tradycje i swoisty rytuał. Rybacy siedzą przeważnie na długim kiju przypominającym rodzaj szczudła z niewielką deseczką do siedzenia. Takie łowienie ryb trwa przeważnie bardzo długo i jest niezwykle ciężkie, ale mimo wszystko zadziwia turystów i zachęca do łowienia ryb właśnie w taki sposób.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Przed wejściem do świątyni należy zdjąć buty i pamiętać o odpowiednim ubiorze nie rażącym wyznawców poszczególnych religii. Za miejsca święte uważa się nawet starożytne ruiny, a robienie zdjęć na tle świątyń i obiektów kultu religijnego jest teoretycznie zabronione.

Pomimo iż na Sri Lance językiem urzędowym jest syngaleski i tamilski, w większości miejscowości turystycznych można porozumiewać się po angielsku.

Na plażach zabronione jest opalanie topless oraz nudyzm. Społeczeństwo na Sri Lance uchodzi za bardzo konserwatywne, w związku z czym na urlop lepiej zabrać schludne ubrania, by nie narazić się na zbędne zaczepki.

W hotelach i restauracjach warto zwracać uwagę na rachunki, gdyż 10% opłaty za obsługę jest przeważnie wliczone w cenę. Jeśli nie, można dodatkowo wręczyć 10-procentowy napiwek kelnerowi czy pokojówce. Przed hotelami i w najpopularniejszych miejscach kręci się mnóstwo „naciągaczy” i „naganiaczy”, wiec z dystansem należy podchodzić do przejażdżki pierwszą lepszą rikszą, wizyty w sklepie czy zatrzymania się w określonym hotelu.

Aktywny wypoczynek

Centralna Prowincja jako jedyny region na Sri Lance nie ma dostępu do oceanu, więc aktywne spędzanie wolnego czasu polega przede wszystkim na zwiedzaniu lankijskich miast, buddyjskich świątyń i parków narodowych. W okolicy znajduje się mnóstwo wzniesień dla mniej wymagających piechurów oraz wyższych gór, w które zapuszczają się przeważnie doświadczeni turyści. W rezerwatach przyrody wyznaczono wiele szlaków pieszych, a wyprawa do Parku Narodowego Równiny Hortona, Rezerwatu Lasu Deszczowego Sinharaja czy Parku Narodowego Uda Walawe pozostanie w pamięci na długie lata. Niektóre biura podróży specjalizują się w organizowaniu raftingu oraz spływów po rzekach i jeziorach.

Wycieczki Fakultatywne

Słoniowy Sierociniec Pinnawela – szlachetne miejsce, w którym ludzie opiekują się słoniami dochodzącymi do siebie po niebezpiecznych przygodach w buszu i zagubionymi w tropikalnej dżungli. Turyści mogą przyjrzeć się zwierzętom z bliska, zrobić im zdjęcie i nakarmić.

Wyprawa do świętych miejsc – w okolicy Kandy znajduje się kilka interesujących świątyń, które na jednodniowej wycieczce powinni zwiedzić pasjonaci buddyjskich religii. Wihara Gadaladenija jest kamienną budowlą wznoszącą się szczycie niewysokiego wzgórza; pięknym portalem i kaplicami pobocznymi charakteryzuje się wihara Lankatilake; z kolei dewale Kataragama ozdobiona jest mnóstwem figur.

Mahiyangana – jedno z trzech świętych miejsc, w których nauczał Budda – tak głosi starożytna kronika buddyjska. W niewielkim miasteczku położonym wśród wzniesień turyści mają dostęp do świątyni związanej z religijnymi przypowieściami.

Posiadłość Loolecondera – pierwsza na Cejlonie plantacja herbaty, którą w 1867 r. założył kolonizator James Taylor. Turyści mogą zwiedzić zabytkową rezydencję, kupić aromatyczną herbatę oraz podziwiać przepiękne widoki na rzekę Maha